Cieplutko. Obręcz przednia się rozlazła. Miała prawo, bo miała z 10 lat (choć nie przejechAŁA ZBYT DUŻO. Kolega pytaniem czy się nie boję OTB troszeczkę mi pobudził wyobraźnię, więc jechałem z taką nieśmiałością ... Ale, koło zmieniłem na jeszcze starsze (kilometrażowo to chyba najstarsza rzecz, którą mam :O) więc na ranao jestem gotów ;)
Tak powinna wyglądać zima w mieście :) Sucho, rześkie powietrze, słońce nienachalnie wyświetlające zza chmur. Bajka :) Żeby nie było tak słodko to przednie koło mi pada. Obręcz puszcz na szwie :? ...
Bardzo przyjemna jazda. Suche asfalty dają przyjemność pociągnięcia i przyginania na zakrętach bez strachu przed poślizgiem ;) W powietrzu nie czuć tej wiosennej nuty ale fajnie mimo to.
Mokro. Mżawka osiada na okularach, które dodatkowo uwielbiają się zaparować. Oślepienie światłami samochodów daje komplet oślepienia ;) Ale i tak jazda jest fajna :D
Po śniegu zostały tylko miejscami placki lodu. No i oczywiście psie gó..na. I piasek ale to jest mniej uciążliwe. Ciepło i wilgoć w powietrzu. Zamontowałem Specjałówce przedni błotnik, więc nie ufajdało mnie do szyi tylko do połowy łydki ;) . Ogólnie dość fajna jazda.
Wiosna!!! Śnieg znikł, lód stopniał, psie gó*na wyszły na wierzch .. ;) Fajna jazda tylko brak przedniego błotnika powodował pewien dyskomfort estetyczny. Po dogłębnej analizie zdjęcia Specjałówki ;) przesunąłem siodło do tyłu i problem rozciągnięcia znikł. Co więcej pozycja jest teraz idealna.
Od kilkunastu już lat jestem poważnie zainfekowany ostrą cyklozą. Jeżdżę codziennie do roboty, okazjonalnie w weekendy. Mam epizody maratońskie (Mazovia MTB, Bikemaraton) i kilka rowerów. Udzielam się na stronach: www.team29er.pl i www.fatbike.com.pl.
Na bieżąco moje aktywności widać tu: https://www.strava.com/athletes/5079042