Do pracy

Poniedziałek, 21 marca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Kalendarzowa wiosna jest i nawet zaczyna wabić ;) Słońce, sucho tylko temperatura nie zważa zupełnie na moje pełne optymizmu używanie od tygodnia lekkich rękawiczek ;) Ale nic to - Pompino sunie na cienkich kiszkach aż miło - fajna jazda :D

do domu

Piątek, 18 marca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Mniej przyjemnie niż rano :? Pada, wieje ale poczta doniosła paczkę z zakupami od flybika. Może czas dopomoże i w weekend Pompino przeistoczy się w rogacza ;)

Do pracy

Piątek, 18 marca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Zimno i wilgotno. Na asfaltach pozostałość po nocnych opadach. Max za autobusem.

do domu inną drogą :)

Czwartek, 17 marca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Pod pretekstem sprawunków, przejechałem przez Chmielną, Nowy Świat a potem Ujazdowskimi, Belwederską (tam był max po asfalcie :) Bardzo fajna jazda :)

Do pracy

Czwartek, 17 marca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Po wczorajszym sqaush'u taką refleksyjną jazdę miałem ;) Pulsometr miał mi pomóc trzymać się w 1 zonie ale chyba pada albo sie zrobił zbyt czuły na zakłócenia bo HRmxa pokazał mi 205 :/ Jakby to była prawda to bym chyba się przekręcił ;)
A wiatr znowu mnie pchał - miło :D

wycisk

Środa, 16 marca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria squash
Masakra bo graliśmy tylko we dwóch. Pod koniec nie miałem już siły machać ;)

do domu

Środa, 16 marca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Fajna, szybka jazda! Na Żwiki załapałem się na autobus, który mnie przeciągnął do następnych świateł ;)

Do pracy na skrzydłach z wiatru ;)

Środa, 16 marca 2011 · Komentarze(3)
Kategoria komunikacja
Wiatr mnie pchał zawzięcie, ale stale mnie coś przyhamowywało. To światła, to skręcające w lewo auta albo dostawczaki na awaryjnych. Pompino dostał nową oponę na tył i na asfalcie to cichuteńko coś szeptał to syczał - fajnie ;) A i jeszcze mi dziś pierwszy tysiąc w tym roku wyskoczył ;)

do domu

Wtorek, 15 marca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Bardzo fajna jazda! Max mi się wykręcił jak na Wołoskiej zacząłem jechać równo z ruszającym tramwajem. Jak mówimy z kolegami na squash'u - podnieciłem się :D