Wpisy archiwalne w kategorii

komunikacja

Dystans całkowity:15918.74 km (w terenie 738.58 km; 4.64%)
Czas w ruchu:720:19
Średnia prędkość:20.92 km/h
Maksymalna prędkość:223.00 km/h
Suma podjazdów:357 m
Maks. tętno maksymalne:210 (116 %)
Maks. tętno średnie:141 (78 %)
Suma kalorii:13509 kcal
Liczba aktywności:941
Średnio na aktywność:16.92 km i 0h 48m
Więcej statystyk

codzienność

Piątek, 16 marca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Jakem przewidział squash'owanie środowe odbiło się troszeczkę negatywnie na mojej motoryce przy porannym wstawianiu ;)
A nicto, się rozruszałem i było przyjemnie.
Powrót pośród meksyku na stołecznych ulicach - apokalipsa - pękła rura ze wrzątkiem. Myślałem że się usmarkam ze śmiechu jak dżolero w szybkim, biały mitsu, naparzał jak 75-latek z erekcją do burdelu, żeby po 2 skrzyżowaniu stanąć w korku -
normalnie budujące.
A cieplutko mi było - czad :)
Film motywujący na weekend:
&feature=colike
Jakby tu komu była potrzebna motywacje żeby iść pojeździć w słońcu i cieple :D

codzienność

Czwartek, 15 marca 2012 · Komentarze(1)
Kategoria komunikacja
Słońce nieśmiało rano przyświecało ale grzało słabo. Po wczorajszym squashu mi jazda też słabo szła, bo pod wiatr, bo pod górkę więc byliśmy zgrani ;)
Kolega podesłał mi fajny obrazek:

Ciekawe czy te 16 stopni, na najbliższy weekend, z takiego ferecasta też by wyczytali ;)

codzienność +

Środa, 14 marca 2012 · Komentarze(1)
Kategoria komunikacja
Rano ciepło ale mokro. Musiałem odgrzebać błotniki spod schodów ;/ Jadąc do pracy znowu mozolnie acz wyraźnie pchałem powietrze do centrum. Z nadzieją że w drodze powrotnej na nim wrócę ;)
I tak się stanęło zaiste :D Z mniej przyjemnych rzeczy to przedni defender topica odpadł w drodze - to już chyba 4 czy 5 przedni błotnik rozpadający się przy tym samym tylnym. Tylny Topeak DeFender jest potęgą która oparła się kilku zimom z moim udziałem. Przednie padają jak muchy ;/
Wieczorem się zdecydowałem na jazdę rowerem na sqush'a. Temperatura odczuwalnie spadła - dobrze że zaaragowałem grubszą kurtą bo bym mnie rozłożył - katar co najmniej ;)
Squash w połączeniu z wymagającym kolegą wymęczył mnie dość. Realne skutki odczuję pewnie znów z przeskokiem w piątek - aszzzz - jak Mawia Mucha co Nie Siada :D

codzienność

Wtorek, 13 marca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Od rana ciepło, a po południu to już nawet za ciepło w tym co miałem na sobie. Poczułem tłumiony skutecznie od jakiegoś czasu zew sklepu rowerowego - "tylko cienkie nogawki" byś potrzebował - APAGE !!!!

I lepszej baczki - znalazłem miejsce na swój urlop ;)

codzienność

Poniedziałek, 12 marca 2012 · Komentarze(1)
Kategoria komunikacja
Prognozy obiecywały słońce ale nic z tego ... Rano przepychałem wiatr do centrum. Powrót na wietrze i wilgoci. Szybko.
Jakieś pierwsze tchnienia wiosny czuć a w przepowiedniach zwłaszcza ;)

codzienność

Piątek, 9 marca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Dopadło mnie zmęczenie całotygodniowe. Rano słabo mi się jechało przez tę mgłę i pod lekki wiatr ... Powrót już lepszy, mimo że po ciemku to wiatr raczej pomagał :)

codzienność

Czwartek, 8 marca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Dzień rowerowo niewyróżniający się zupełnie - rano chłodno, powrót cieplej i szybko. Ot tak ...

codzienność

Środa, 7 marca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Rano zimno - organizm domaga się chyba już cieplejszej aury, albo pospieszyłem się z lżejszymi ubraniami ;) Nicto - fajnie że sucho jest i słońce też.
Powrót po ciemku raczej ale szybko. Wiater pchał a Specjałówka podchwytywała ładnie tempo.
Nad Polami Mokotowskimi fajnie księżyc było widać, taki duży wschodzący że mnie podkusiło się zatrzymać i robić zdjęcia - efekt słaby ;)
Na fejsie za to bardzo udane zdjęcia się dziś objawiło:

Autor i obiekt chyba: Piotr Wadecki - Dzisiaj po 5h treningu w hiszpańskim Benidormie jeden z kolarzy CCC

codzienność

Wtorek, 6 marca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Zima - czyma ;) Rano zimnawo - na szczęście przeprosiłem się z grubymi rękawicami i kurtka windstopperowa wróciła od krawcowej. Do roboty pod wiatr. Ciężkawo mi się jechało ale na kawałku Specjałówka poniosła ładnie. Umie się zebrać ;)
Powrót fajny i szybki z popychem :D
Wczoraj wracając zadziwiły mnie samochody tłumnie wręcz skręcające z Wałbrzyskiej w Rolną w kierunku Ursynowa gdyż szumne otwarcie nowej trasy jakoś mi umknęło w weekend. Dziś już świadomie i karnie ruszyłem DDR'em.

codzienność

Poniedziałek, 5 marca 2012 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Rano zimno. Moje jestestwo zapomniało już o prawdziwym zimnie i przez pierwsze minuty jazdy się telepało. Później jak zwykle miło. Słońce nawet operowało w tunelu pod Puławską, co pozwoliło mi zaobserwować że sezon się zbliża gdyż przybyło pustych flaszek wszędzie ....
W robo kociokwik, ożesz....
Powrót z wiatrem w plecy miły, temperatura też :) Poranny bardzo oszczędny w czasie i jakości serwis Specjałówki (weekend jak zwykle za krótki na te rzeczy - ożeszkuwłoski ...) pozwolił cieszyć się wszystkimi trzema biegami ;)