Szosowo z Grupą Ełk :)

Niedziela, 7 lipca 2013 · Komentarze(0)
Kategoria treningowo
Dość niespodziewanie załapałem się na trening szosowy z GRUPĄ. Przez lekkie niedogadanie na początku robimy we trzech małą rundkę rozgrzewkową i wracamy na zbiórkę godzinę później.
W pełnym składzie ruszmy :) Na szczęście nie byłem jedyny na góralu ale za to z pewnością na najbardziej terenowych oponach. Pokorniutko trzymam się w środku i jakoś wytrzymuje tempo. Ale Adam mnie uprzejmie informuje że "Dziś jakaś spacerowa jazda ;)" Chwilami czołówka dokręca i peleton się rwie. Na jakiejś górce też zostaje. Na szczęście nie sam więc zaczekali :D

W Olecku (jak się dowiedziałem - tradycyjnie) popas na lodach. Tutaj GRUPA się dzieli. Część uderza na Stańczyki, ściganci na Wydminy a Ja z Adamem wracamy do Ełku. Stańczyki widziałem, Wydminy chyba też ;)

Kilka takich jazd i forma by mi skoczyła z pewnością :)

Objazd po rodzinnych ścieżkach

Sobota, 6 lipca 2013 · Komentarze(0)
Weekend w rodzinnym mieście. Ale pod pretekstem testowania mogłem sobie fajnie pojeździć.

Kawałek od Siedlisk do Stradun niejednokrotnie przeze mnie zjeżdżony przy okazji zawodów organizowanych przez Zamanę, tym razem pokonywany "dla przyjemności" - ujął mnie niezmiernie. Okazało się że jest kawałkiem większego kółka oznaczonego jako niebieski szlak rowerowy przez Morenowe Wzgórza. Naprawdę godny polecenia :)

codzienność

Środa, 26 czerwca 2013 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Ochłodziło się - nareszcie mogę się wyspać. Tylko kiedy ??
Zbyszek Kowalski z Mazovii MTB wrzucił zdjęcia z 12h. A oto ja ;)

codzienność

Wtorek, 25 czerwca 2013 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Renegat się buntuje. Wyje hamulcami jak opętany. Czy coś jeszcze - nie pomnę. Wpis z niepamięci ;)

codzienność

Poniedziałek, 24 czerwca 2013 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Po sobocie na deskowate siodło Renegata siadałem ostrożniutko ;) Reszta organizmu właściwie ok. Ramiona tylko obolałe po przyziemieniu ;)

Unior 12h Marathon

Sobota, 22 czerwca 2013 · Komentarze(2)
Kategoria 100'etka, zawody
Zaraziłem pomysłem staru w Mazovii 12h kolegów z pracy. A następnie, razem już, perfidnie wykorzystując korporacyjne mechanizmy godnieśmy się ubrali i wycyganili na opłaty startowe ;)

Pierwsze, zapoznawcze kółko zleciało w euforii. Kolejne trzy z rozpędu. Dalej było słabiej. Żar walił z nieba. Po sześciu obrotach - makaron. W organizm wróciła nadzieja. Nie na długo ... Dzięki Bogu i Pani Kasi w bufecie pojawiło się ciasto a Michał wyciągnął tajną broń - kabanosy. Po takiej kuracji dopingowej, nawet nie daliśmy się wyprzedzić dziewczynie ;)
Ostanie kółko zrobiliśmy po ciemku. Kawałki trasy wijące się przez nadwiślańskie chaszcze były jakby fajniejsze w świetle bocialarki ;)
Po 12 kółkach uznaliśmy wspólnie że jesteśmy usatysfakcjonowani i po cichu ruszyliśmy do domu ... A Oni jeździ dalej. Zwycięzca, młody chłopak z którym jechałem kawałek kółka w zeszłorocznym 24h, wykręcił 22 kółka w 11:54:17
- szacun.
Tak w szczegółach wyglądała pętla 12 razy ;)

codzienność

Piątek, 21 czerwca 2013 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Wpis archiwalny-statystyczny. Wieczorem przygotowania do Mazovii 12h. Niezbyt gorączkowe ale zawsze.

codzienność

Środa, 19 czerwca 2013 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Z nowym lżejszym kołem Specajner schudł do 12kg. Jeszcze przód i Ja będę musiał przejść na dietę i to radykalną ...