do pracy i z powrotem

Poniedziałek, 18 lipca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Z rana śliczne słońce a jazda taka delikatna, żeby wyczuć jak jestestwo zniosło wczorajsze :/ Chyba ok :) Powrót paniczny bo za drzwiami zaczęło kropić, więc uciekałem ze Śródmieścia i się udało - wróciłem na sucho :D

Większa pętla do Warki ;)

Niedziela, 17 lipca 2011 · Komentarze(1)
Kategoria 100'etka
W czwartek powstał plan, który skrystalizował się w piątek. Zawiązała się również grupa chętnych która na miejsce zbiórki w niedzielę o 6:30 stawiła się w okrojonym (słownie trzech) stanie ;)
Pierwsze 65km pod wiatr ale ochoczo to łyknęliśmy rześkimi zmianami. Fajnie się sunęło po szerokim poboczu. Po skręcie na Warkę droga malowniczo zaczęła się fałdować a wiatr mniej przeszkadzać. Dojeżdżając do Warki mogłem myśleć tylko o kanapce z wędliną i pomidorem ;)
Na rynku w Warce uraczyłem się hotd-ogiem, który podniósł morale upadłe nieznacznie po analizie mapy wykazującej spory kawałek do domu :/
Droga do Góry Kalwarii też pofałdowana ale bez pobocza. Ruch samochodowy nieduży więc raczej sobie nie przeszkadzaliśmy ;)
W Górze widząc sznur wozów ciągnących na W-wę odbiliśmy na Konstancin. Po prawej malownicza dolina Wisły. W Kostancinie zignorowaliśmy objazdy i dobrze bo mieliśmy dla siebie całą, nowiutką, jezdnie nowej drogi ;)
W Powsinie wbiliśmy się na najstarszą znaną mi ścieżkę rowerową i lawirując w tłumie różnej maści rowerzystów/tek dotarliśmy do domów a konkretnie do dużego pokoju na kanapę ;D
Tak to się prezentuje:

Rozstając się kolejno stwierdzaliśmy że przesadziliśmy - musiałem to napisać żeby został ślad przed następnym ambitnym planem ;)
Do wieczora tylko jadłem, piłem i byłem spokojny ;)

do pracy i z powrotem

Piątek, 15 lipca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Wieczorem w czwartek się poleniłem i zmianę dętki oraz nowego łańcucha załatwiłem rankiem. I to był jedyny pozytywny akcent tego dnia ;/ Jadąc ścieżką na Puławskiej znów złapałem gumę. Oczywiście miałem zapas ale po zmianie urwał się w niej wentyl kurrrrrrrrrrr... Przemaszerowałem więc 4km przez różna uliczki ... W robocie Kolega mnie poratował i udało mi się powrócić do domu. Ale jechałem ostrożniutko bo podręczną pompeczką do 7barów nie nadymam ...

do domu

Czwartek, 14 lipca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Powrót na sucho. Ale za to z dziurą w dętce - lipa. Rano nie dopompowałem tylnego koła i złapałem snake'a. Na szczęście na tyle nie dużego że dopompowując 3 razy dojechałem do domu ...

Do pracy

Czwartek, 14 lipca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Troszeczkę ociężały jechałem ale przynajmniej wiem że to po wczorajszej nocnej jeździe ;)

nocna swobodna jazda

Środa, 13 lipca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria nocną porą
Korzystając z fajnej pogody i "wolego" wieczoru, ruszyliśmy z kolegami na tylko z grubsza zaplanowane nocne wałęsanie się po W-wie. Zaczęliśmy po 20 spod GalMoku, dalej na Siekierki i Pragę. Ślad wygląda tak:

Ślad prowadził przy Powiślu gdzie spragnieni się zaspokoiliśmy ;)
Później jeszcze około 23 błąkaliśmy się po Mokotowie szukając suszarni ale bezskutecznie niestety.
Wieczorne Warszawskie asfalty są niezwykle miłe w użytkowaniu - bardzo fajna jazda :)

do domu

Środa, 13 lipca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Fajna jazda, kawałkiem przy torach ...

Do pracy

Środa, 13 lipca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Bardzo przyjemna aura ;) Korzystając z superaty 10minowej zrobiłem kółko po polach mokotowskich. Jeszcze pustych o tej porze ...

do domu

Wtorek, 12 lipca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Miła szybka jazda ;) ale krótka :/ ...

Do pracy

Wtorek, 12 lipca 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Poniosło mnie dziś na ścieżkę przy torach ale nie było to dobre "poniesienie" ;) Zapomniałem do ostatnich deszczach i troszeczkę się uświniłem :/ Niestety potwierdziły się moje niepokoje dotyczące budowniczych wiaduktu nad torami - ogrodzili się i zamknęli bramę. Musiałem przebijać się przez jakieś fortyfikacje przemysłowe, na szczęście psy były zamknięte ;)