Wpisy archiwalne w kategorii

komunikacja

Dystans całkowity:15918.74 km (w terenie 738.58 km; 4.64%)
Czas w ruchu:720:19
Średnia prędkość:20.92 km/h
Maksymalna prędkość:223.00 km/h
Suma podjazdów:357 m
Maks. tętno maksymalne:210 (116 %)
Maks. tętno średnie:141 (78 %)
Suma kalorii:13509 kcal
Liczba aktywności:941
Średnio na aktywność:16.92 km i 0h 48m
Więcej statystyk

codzienność

Piątek, 3 lutego 2012 · Komentarze(1)
Uzbroiłem się dziś na mróz tak że po dojechaniu do roboty, spocony byłem pawie jak w lipcu ;)
Maska i gogle rządzą. Pod pomnikiem Lotników musiałem maskę zdjąc bo już się powoli zacząłem dusić ;)
Przedczoraj CheEvara podrzuciła pomysł dogrzewania się przy koksownikach na mieście, i dziś zoczyłem jeden po drodze ;)
Ale dopiero na Rondzie Zawiszy, prawie przy robocie więc już się nie opłacało :D

codzienność

Czwartek, 2 lutego 2012 · Komentarze(0)
Wczoraj rano uznałem że warunki doprowadziły mnie do krańca akceptowalności ;)
Więc dziś rano widząc -18 dozbroiłem się. Wygrzebałem z szuflady maskę natwarz z neopropenu, gogle snowboardowe i ochraniacze na buty z windstopera, które założyłem na ręce :D
Patent kłopotliwy ale skuteczny. Po 1km zamarzał mi tylko nie chroniony kciuk ;)
Powrót w -16 jak na skrzydłach. Jakoś tak ciepło - niepojęte ;)
Rano strzeliłem sobie fotę w obiciu szklanej czarnej wieży - fajnie oszroniłem się ;D

codzienność

Środa, 1 lutego 2012 · Komentarze(2)
Rano jazda była mocno przykra :/ Ręce mi zmarzły do takiego stopnia że naszła mnie niepokojąca refleksja że inaf is inaf ...
Ale powrót był już dość fajny. Kilkudniowe odczucie ciągnięcia fortepianu, ustąpiło. Specjałówka zaczęła jechać ;)
Po powrocie miałem jeszcze jeden, krótki kurs do sklepu. Ruszyłem bez dodatkowych 3/4 spodni i poczułem różnicę. Znowu ręce przymroziło więc musz e na jutro coś przedsięwziąć ... :?

codzienność

Wtorek, 31 stycznia 2012 · Komentarze(2)
Kategoria komunikacja
Zimno. Rano założyłem dodatkowo singletrack'i i doły miałem zabezpieczone ;)
Jak zwykle po rozgrzewce nawet w twarz było ok. DDR'y miejscami to istne lodowiska - niestety nierówne.
Dziś też miałem uczucie jakbym coś holował - ciekawe kiedy to minie. Z odwilżą czy może szybciej ...
Pomimo temperatury, okoliczności przyrody a zwłaszcza słońce tak operowało że zebrało mi się na fotografienie, którego ofiarą musiała paść specjałówka ;)

codzienność

Poniedziałek, 30 stycznia 2012 · Komentarze(0)
Rano przywdziałem softshelową kurtkę na ten mróz za oknem. Chyba pierwszy raz spodnie puszczały lekko chłód. Reszta zbroi sprawił się dobrze. Nawet w ręce było ok. Natomiast sama jazda szła opornie, jakbym jechał pod wiatr - temperatura tak działa ??
Obite na desce żebra ograniczały trochę ruchy ale nicto ;)
Powrót przy jęku napędu nadal jakiś oporny ...

codzienność

Piątek, 20 stycznia 2012 · Komentarze(0)
Rano, po śniegowym bagnie pokrywającym prawie 90% DDR po drodze, jechało mi się dość opornie :/
Cały dzień w robocie pod znakiem amoku przed urlopowego - nie lubię tego.
Ale od niedzieli planuję wycinać halsy na desce ;)

codzienność

Czwartek, 19 stycznia 2012 · Komentarze(0)
Temperatura dodatnia więc jazda w rozmiękłym śniegu i błocie pośniegowym. Specjałówka sobie radzi, ja słabiej bo troszeczkę poszalałem wczoraj na squash'u. Powrót w mżawce i mgle. Chwilami jechałem na pamięć i czuja bo przez okulary widziałem szarość ;)

codzienność

Środa, 18 stycznia 2012 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Mrozik z rana. Zarzuciłem krem natwarz i ruszyłem Specjałówką. Fajna jazda.
Wracając nabrałem trochę śmiałości i zaliczyłem dwa ślizgi ;)
Pierwszy na krawężniku pojechało tylne koło (ale się wybroniłem) ;)

codzienność

Wtorek, 17 stycznia 2012 · Komentarze(2)
Rano chłodno. Ale po rozgrzewce luz. Wiatr trochę miotał ale nicto ;)
Pierwsza jazda nowym-starym rowerem ;) Opony fajnie żrą śnieg. Przedni hamulec nawet łapie. Nie jest to rewelka ale może być. Tylny niestety nie za zbytnio. Ultegra lepiej się zgrała z Avidowym BB5 niż stara 600'ta ...
Jakoś zmiany biegów raczej baardzo słaba ale coś tam załąpuje i można się przebijać przez śnieg i pod górkę ;)
A tak mój twór wygląda:

codzienność

Poniedziałek, 16 stycznia 2012 · Komentarze(0)
Śnieg za oknem się bielił już od wczoraj. Niestety Specjałówki nie udało mi się wykończyć więc ruszyłem na ostrym Pompinie z gładkimi oponami.
Ruszyłem mocno ostrożnie i udało mi się dojechać do roboty bez poślizgów, tylko w jednym miejscu na nierównym lodzie mnie troszeczkę zakolebało ;)
Prognozy straszyły mrozem -6 ale ostatecznie jest około -2, a tylko wiatr odczuwalną dość obniżał ;)
Powrót po ciemku ale od śniegu jasno ;) Fajnie się jechało po ubitych odcinkach. DDR'y jak zwykle na ostatniej kolejności odśnieżania - na wiosnę ...
W drodze powrotnej zaliczyłem dwa uślizgi tylnego koła. Na szczęście bez przyziemienia ;)