Wpisy archiwalne w kategorii

komunikacja

Dystans całkowity:15918.74 km (w terenie 738.58 km; 4.64%)
Czas w ruchu:720:19
Średnia prędkość:20.92 km/h
Maksymalna prędkość:223.00 km/h
Suma podjazdów:357 m
Maks. tętno maksymalne:210 (116 %)
Maks. tętno średnie:141 (78 %)
Suma kalorii:13509 kcal
Liczba aktywności:941
Średnio na aktywność:16.92 km i 0h 48m
Więcej statystyk

codzienność

Poniedziałek, 14 listopada 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Rano pierwszy raz w tym sezonie poczułem =zapach mrozu w powietrzu ... Ale z ubraniami trafiłem w punkt, na początku zimno a po rozgrzaniu - komfort ;)
Powrót ścieżką przy torach. Przy zachmurzonym niebie, odbijającym całe światło miasta, jest całkiem dobra widoczność. A w okolicy budowy to już zupełnie :)

codzienność +

Czwartek, 10 listopada 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Rano zimno, szybka jazda. A powrót musiałem zrobić przez Belwederską coby wykupić dowód pozostawiony z zastaw za łatki w ostatnią sobotę ;)
Ładnie oświetlone były budynki rządowe, w biało-czerwoną flagę. Jakbym się nie spieszył to bym próbował sfocić.

codzienność

Środa, 9 listopada 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Zaległy wpis. Nic się ciekawszego nie wydarzyło tylko powrót ścieżką przy torach jak zawsze fajny. O mało nie zaliczył bym jakiegoś piechura który nagle wyszedł z chaszczów na ścieżkę. Chyba był w lekkim szoku jak cudem go minąłem ;)

codzienność

Wtorek, 8 listopada 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Piękne słońce z rana a powrót w ciemnościach ścieżką przy torach. Fajne mgły wychodziły z ogródków działkowych na ścieżkę przy Żwirkach ...

codzienność

Poniedziałek, 7 listopada 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Rano do pracy odrobinę później i fajniej bo w pełnym słońcu ;) Aura rozpieszcza, a ja korzystam z niej radośnie ujeżdżając Specajnera.
Powrót w kompletnych ciemnościach ale szybko się udaje. Ostatnio jakoś z taką większą kadencją kręcę - nie wiem czemu ale tak mi wygodniej ;)

wieczorowo - squashowo

Poniedziałek, 7 listopada 2011 · Komentarze(0)
Na squasha zabrałem Pompina gdyż rowery stoją na zewnątrz i o Specajnera się lękam ;) Kolega co tydzień temu pauzował rozjechał mnie i powrót był relaksacyjno-chilloutowy :) Oj, będzie mnie wszystko bolało jutro, bo już teraz ledwo kulasami powłóczę ;D

sobotnio i złotojesiennie

Sobota, 5 listopada 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Poranek nie nastrajał mnie rowerowo. Raczej odstrojony byłem gdyż piątkowy wieczór spędzałem w radosnej kompanii kolegów ze starej roboty. Finał był taki że bolała mnie przepona od śmiechu a głowa od piwa i wiśniówki ;) Mój organizm mimo lat doświadczeń słabo znosi procenta ale niespecjalnie mając możliwość zalegania rzuciłem się z wolna w wir weekendowych zajęć.
Ale około 13, pod wpływem powrotu do zdrowia oraz pogody której grzechem byłoby nie wykorzystać rowerowo, ruszyłem do centrum do serwisu foto.
Wiatr troszeczkę wbrew ale nie-za-zbytnio. Ciepło tak że po 400m zzułem nogawice ;)
Dawno w sobotę o takiej porze nie bywałem w centrum. Tak jakby spokojniej jest,
Powrót z Parkingowej na szybko obmyśliłem starymi ścieżkami przez parki Rydza-Śmigłego (za Sejmem) i Ujazdowski a potem na Kopiec Czerniakowski. Kiedyś często tam bywałem, jeszcze przed pojawieniem się torów i hopek. Widoki ze szczytu super:

I jeszcze Specajner w jesiennym słońcu:

Klucząc na zjeździe złapałem gumę w obu kołach :/ a ciągnąc rower na Belwederską gdzie miałem nadzieję ratunku, zrobiłem sobie odcisk na pięcie :(
Sklep przywitał mnie asortymentem Burtona i informacją że od rowerów już nikogo niema. Na szczęście łatki były i byłem uratowany. Nawiasem mówiąc - przezroczyste, kwadratowe łatki Park Tool'a dają radę choć wyglądają nieprzekonywająco ;) Troszeczkę czasu mi zajęło nadymanie 29x1,95 calowych opon małą pompeczką ale nic to - warto było. Jazda na Specejnerze w taką pogodę warta jest wielu niedogodności :D

codzienność

Piątek, 4 listopada 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Rano troszeczkę później niż zwykle ruszyłem. Piękne słońce, ciepło - super! Powrót w kompletnych ciemnościach i pospiesznie więc musiałem zrezygnować ze ścieżki przy torach.

codzienność

Czwartek, 3 listopada 2011 · Komentarze(3)
Kategoria komunikacja
Kolejny dzień extra jesieni :) Sucho, z rana chłodnawo ale niezbyt bo się upociłem. Powrót ścieżką przy torach. Zacząłem chorować na dobrą czołówkę i jazdę po lesie Kabackim po zmroku. Kiedyś to uprawiałem, w zamierzchłych latach 90 zeszłego stulecia ;)

codzienność

Środa, 2 listopada 2011 · Komentarze(0)
Kategoria komunikacja
Przepowiadacze nie wieszczyli deszczu więc korzystam z Specajnera ;) Rano mgła się skrapla i okulary zaparowywują - lipa. Powrót po ciemaku -jakoś mnie strasznie samochody oślepiają ;) Jak to było osttanią zimą ??