na sklep

Sobota, 27 października 2012 · Komentarze(0)
Krótka jazda - przygodowa ;) Musiałem wyskoczyć do Aibika po prze-serwisowaną Rebę a że od rana coraz to bielej i bielej to zaliczyłem pierwszą jazdę po śniegu nowego sezonu.
W Airbiku na KEN'ie pustki - zero klienta można by było długo popasać ale kryzys finansowy i pora obiadu nakazywały pośpiech. W związku z tym ruszyłem nazad i po minięciu ronda zawróciłem "z buta" gdyż na przedzie kapeć ...
Serwis w sklepie okupowali filmowcy więc się rozdziałem, kupiłem dętkę i nową oponę przy tzw. okazji (bo Gronostaj już się na śnieg nie nadaje), pożyczyłem narzędzia i sprawnie dokonałem zmiany.
Potem jeszcze raza wracałem bo zapomniałem zabrać Gronostaja i dziurawej dętki -
Na KEN'nie drogowcy fajny patent na usuwanie śniegu wymyślili - układali nowy asfalt :D

w tle chciałem ująć Kopę Cwyla w zasadzie gotową na sezon saneczkowy :)

codzienność

Piątek, 26 października 2012 · Komentarze(0)
Słonecznie ale zimno. Z rana jeszcze mokro. Powrót ścieżką przy torach gdyż zahaczałem na spotkanie przy fontannie ;)

Moja romantyczna natura zażądała tego zdjęcia ;D

codzienność

Czwartek, 25 października 2012 · Komentarze(0)
Chłodno ale w nogawkach i wiatrówce idealnie.
Na rondzie Zawiszy zgadałem się z jakimś kolegą rowerzystą na szosie Koga. Pierwszy sezon jeździ i na Pompina jako ostre patrzył z respektem ;) Pytał do jakiej temperatury da się jeździć ;) Mogłem odpowiedzieć że od kilku lat takiej nie zaznałem ale zwaliłem na dobre ciuchy :D
Powrót po ciemku i deszczu. Fajnie było widać krople przelatujące przez snop światła z Cateye'a. Muszę uzbroić Pompina w pełne błotniki - czas ku temu najwyższy ... Choć jutro ma być lampa acz rześko ;)

codzienność

Środa, 24 października 2012 · Komentarze(0)
Rano termometr skłonił mnie do zbrojenia jesiennego i naciągłem nadkolanówki oraz wiatrówkę. I bardzo byłem zadowolony z tego :)
Na Puławskiej widziałem mknące Lamborgini w kolorze pięknego pomarańczu, szybki był ale przez skrzyżowanie Puławska-Wałbrzyska przejechałem pierwszy Ja na Pompinie ;)
Powrót standardowy ostatnio tzn. Żwirkami do Racławickiej. Fajnie jest tak pocinać a i kierowcy miejsce robią i zauważają - miło. Tylko w Pompinie hamulców mniej i mniej coraz i pozostaje hamowanie silnikiem jeno więc strach jest i rośnie ;)

codzienność

Wtorek, 23 października 2012 · Komentarze(0)
Rano mgła mniejsza niż wczoraj i jazda przyjemniejsza bo się nie skraplała.
Powrót szybki.
A tak gościu z wąsem wozi kota:

codzienność

Poniedziałek, 22 października 2012 · Komentarze(0)
Rano jazda w skraplającej się mgle.
Powrót szybki w zapadającym zmroku - na szczęście przyświecał mi Cateye. Tym razem na całej trasie mrugałem ;)

codzienność

Piątek, 19 października 2012 · Komentarze(0)
Rano chłodno ale słonecznie od rana. Ludzie już chyba myśleli o weekendzie bo na Wołoskiej widziałem auto na dyszlu tramwaju a skrzyżowanie dalej karetka zabrała rowerzystę - masakra.
Powrót szybki - ciepło - słonecznie - miło :)

codzienność

Czwartek, 18 października 2012 · Komentarze(2)
Wyż nasz nawiedził. Rano jeszcze mglisto ale po 9 słońce jak drut - takie warunki a człek w niewoli :(
Powrót w szarówce ale za to z testową lampą Cateye'a. Pierwsze wrażenia pozytywne - montaż mimo uprzedzeń bezproblemowy ale obawiam się o powtarzalność nakręcania na pasek. Światło jakie wydaje lampa jest mocne. NA drodze ponieważ było stosunkowo jasno tego nie widać tak dobrze ale jak wjechałem w tunel pod Puławską - czad. Przez chwilę przestraszyłem się że oślepiłem ludzi na końcu ale ich szczęście że byli odwróceni tyłem ;)

codzenność

Poniedziałek, 15 października 2012 · Komentarze(0)
Rano mglisto i szaro ale w południe wyszło słońce i wróciło lata :)
Powrót szybki - coraz większe miedzy mną i Pompinem zgranie występuje. Na grubszych oponach dzielności terenowo-miejskiej nabrał więc z mniejsza ostrożnością sobie poczynam. Parafinując Św. pamięci Babcie Bronię : "Ja jego lubię i on dla mnie wcale nie jest szkodliwy ;)"